Port Polska wchodzi na plac budowy. We wrześniu ruszą fundamenty terminala

Port Polska wchodzi w etap, na który branża budowlana czekała od lat. Po długim okresie przygotowań, projektowania, uzyskiwania decyzji i prowadzenia postępowań przetargowych inwestycja zaczyna coraz wyraźniej zamieniać się w rzeczywisty plac budowy. Najważniejszym wydarzeniem najbliższych tygodni będzie rozpoczęcie prac fundamentowych pod terminal pasażerski. Zgodnie z aktualnym harmonogramem pierwsze zasadnicze roboty mają ruszyć we wrześniu 2026 roku. Wykonawcą jest Budimex, a wartość kontraktu wynosi blisko 146 mln zł brutto. Nie będzie to jeszcze budowa widocznej konstrukcji terminala, ale właśnie palowanie i wzmacnianie podłoża stworzą fundament pod jeden z największych obiektów kubaturowych realizowanych w Polsce.

Znaczenie tego momentu jest większe niż sama wartość pierwszej umowy. Port Polska przez długi czas funkcjonował przede wszystkim jako wielki projekt infrastrukturalny znajdujący się w przygotowaniu. Teraz zaczynają się nakładać na siebie trzy procesy: fizyczne roboty przy przyszłym lotnisku, przygotowania do wielomiliardowych kontraktów wykonawczych oraz coraz bardziej zaawansowana realizacja kolejowej części programu. To właśnie dlatego druga połowa 2026 roku może zostać zapamiętana jako moment rzeczywistego przejścia Portu Polska z dokumentacji na place budowy.

Ponad 8 tysięcy pali pod przyszłym terminalem

Skala pierwszego etapu dobrze pokazuje, z jak dużym przedsięwzięciem mamy do czynienia. Pod terminalem pasażerskim ma zostać wykonanych ponad 8 tys. pali i kolumn fundamentowych o długości od 9 do 30 metrów. Łączna długość elementów wzmacniających podłoże przekroczy 140 km. Wykorzystane zostaną różne technologie fundamentowania dostosowane do warunków gruntowych i obciążeń przyszłego budynku. Samo wykonanie pali potrwa długo – zakończenie robót zaplanowano na przełom 2027 i 2028 roku.

Teren został już przekazany wykonawcy do prac przygotowawczych. Oznacza to organizację zaplecza technicznego, przygotowanie tymczasowego zasilania, dostępu do wody, dróg technologicznych, placów manewrowych i infrastruktury niezbędnej do obsługi ciężkiego sprzętu. Dla osób obserwujących inwestycję z zewnątrz może to jeszcze nie wyglądać jak spektakularna budowa lotniska, ale z punktu widzenia procesu budowlanego są to prace konieczne przed wejściem specjalistycznych maszyn fundamentowych.

Terminal będzie znacznie większym kontraktem

Fundamentowanie to dopiero początek. Równolegle prowadzone jest postępowanie dotyczące zasadniczej budowy terminala pasażerskiego. Do kolejnego etapu zaproszono pięć konsorcjów obejmujących łącznie 16 podmiotów, z czego według inwestora 14 stanowią duże polskie firmy budowlane. Podpisanie umowy z wykonawcą terminala planowane jest na przełom 2026 i 2027 roku, a zasadnicze prace budowlane powinny zakończyć się w 2031 roku. Kolejny rok ma zostać przeznaczony na odbiory, testy i certyfikację lotniska.

Skala obiektu będzie ogromna. Terminal ma mieć około 450 tys. m² powierzchni i do 170 stanowisk odprawy check-in. Sam system transportu bagażu ma wykorzystywać około 11 km taśmociągów. Do tego dochodzą fasady, konstrukcje stalowe i żelbetowe, instalacje elektryczne, teletechniczne, klimatyzacja, wentylacja, automatyka, systemy bezpieczeństwa, urządzenia transportu pionowego i rozbudowana infrastruktura lotniskowa. Z perspektywy polskiej budowlanki oznacza to nie pojedynczy kontrakt dla jednego generalnego wykonawcy, ale setki zamówień dla podwykonawców, producentów i dostawców.

Na rynek trafia portfel wart ponad 54 mld zł

Fundamenty terminala są najbardziej widocznym symbolem rozpoczynającej się budowy, ale znacznie ważniejsza dla całej branży może być skala przetargów uruchamianych w 2026 roku. Do końca lipca Port Polska rozpoczął 29 postępowań inwestycyjnych o orientacyjnej wartości przekraczającej 14 mld zł. Do końca roku planowane jest ogłoszenie kolejnych zamówień o wartości ponad 40 mld zł. Łącznie tegoroczny portfel postępowań ma więc przekroczyć 54 mld zł.

Nie oznacza to, że 54 mld zł zostaną wydane jeszcze w tym roku. Znaczna część umów będzie podpisywana i realizowana w kolejnych latach. Z punktu widzenia wykonawców właśnie to jest jednak kluczowe: w krótkim czasie na rynek trafia ogromna liczba zleceń, które będą budowały portfele firm na lata 2027–2031. Oprócz terminala chodzi m.in. o infrastrukturę kolejową, tunele, drogi, systemy sterowania ruchem, instalacje energetyczne, obiekty Airside i Landside oraz liczne elementy wyposażenia lotniska.

Kolejowa część programu już jest placem budowy

Port Polska nie ogranicza się do samego lotniska. W części kolejowej programu realne roboty budowlane są już zaawansowane, czego najlepszym przykładem jest Łódź. W komorze startowej na Retkini zakończono w sierpniu budowę specjalnej betonowej kołyski służącej do ustawienia tarczy TBM. Na teren inwestycji trafiają już pierwsze elementy maszyny drążącej. Rozpoczęcie drążenia tunelu Kolei Dużych Prędkości zaplanowano na pierwszy kwartał 2027 roku. Równocześnie prowadzone są roboty przy kolejnych komorach szlakowych, które będą później pełniły między innymi funkcje wentylacyjne i ewakuacyjne.

To ważne również dlatego, że pokazuje realną kolejność realizacji całego programu. Budowa infrastruktury kolejowej musi rozwijać się równolegle z lotniskiem, jeśli oba elementy mają zostać uruchomione zgodnie z założonym harmonogramem. W kolejnych latach na rynek mają trafiać następne odcinki Kolei Dużych Prędkości pomiędzy Warszawą, Portem Polska i Łodzią, co znacząco zwiększy zapotrzebowanie na firmy kolejowe, mostowe, geotechniczne, instalacyjne i producentów infrastruktury torowej.

Pod lotniskiem powstanie ogromna infrastruktura kolejowa

Jednym z najbardziej skomplikowanych elementów programu będzie budowa tunelu i dworca kolejowego bezpośrednio pod przyszłym lotniskiem. To inwestycja, która pod względem technicznym może okazać się równie wymagająca jak sam terminal. Prace obejmą duże konstrukcje podziemne, zabezpieczenia wykopów, fundamentowanie, hydroizolacje, infrastrukturę torową, instalacje i systemy bezpieczeństwa. O realizację tego typu kontraktów mogą walczyć jedynie przedsiębiorstwa posiadające odpowiednie doświadczenie i bardzo duże możliwości finansowe oraz techniczne.

Dla polskiego rynku budowlanego ma to jednak znaczenie znacznie szersze. Przy tak dużym zadaniu generalny wykonawca będzie korzystał z dziesiątek specjalistycznych podwykonawców i dostawców. Potrzebny będzie beton, stal, prefabrykaty, sprzęt ciężki, transport, systemy odwodnienia i wentylacji, instalacje elektryczne i automatyka. W praktyce wpływ jednego wielkiego kontraktu może być odczuwalny w wielu segmentach branży jednocześnie.

Powstaje również energetyczne zaplecze przyszłego portu

Budowa Portu Polska ma być także dużym projektem instalacyjnym i energetycznym. W sierpniu inwestor poinformował o przygotowaniach do realizacji Centrów Energetycznych, które będą lokalnie dostarczały ciepło i chłód do poszczególnych obiektów lotniska. Rozważane są między innymi wielkoskalowe pompy ciepła, rozwiązania geotermalne i odzysk energii pomiędzy budynkami. Inwestor określa planowany system jako największy tego typu projekt realizowany dotychczas w Polsce.

To pokazuje skalę specjalistycznych zamówień, jakie będą powstawały obok klasycznych robót konstrukcyjnych. Port będzie potrzebował ogromnych instalacji HVAC, sieci energetycznych, automatyki, systemów zarządzania energią oraz infrastruktury pozwalającej zapewnić ciągłość działania całego kompleksu. Dla firm instalacyjnych i technologicznych może to oznaczać kontrakty o znaczeniu podobnym do tych, które otrzymają wykonawcy konstrukcji czy robót ziemnych.

Budowa zacznie zmieniać również otoczenie lotniska

Wpływ programu nie skończy się na granicy przyszłego portu. Najnowszy komunikat Port Polska z 20 sierpnia dotyczy przygotowania wspólnego planu transportowego dla 18 gmin znajdujących się w otoczeniu nowego lotniska i linii KDP. Dokument ma określić kierunki rozwoju lokalnych dróg, transportu kolejowego i komunikacji publicznej oraz pomóc koordynować przyszłe inwestycje infrastrukturalne.

To może być zapowiedź kolejnego etapu budowlanego efektu Portu Polska. Powstanie wielkiego węzła transportowego oznacza konieczność przebudowy dróg lokalnych, węzłów, połączeń kolejowych, infrastruktury komunalnej i transportu publicznego. W dalszej perspektywie w otoczeniu portu mogą rozwijać się również magazyny, hotele, zaplecze logistyczne, obiekty biurowe i usługowe. Sama inwestycja lotniskowa może więc uruchamiać kolejne przedsięwzięcia, które formalnie nie będą częścią głównego kontraktu.

Dla branży budowlanej zaczyna się ważny okres

Port Polska wchodzi na rynek w szczególnym momencie. Równolegle realizowane są duże programy drogowe i kolejowe, rozbudowywana jest infrastruktura energetyczna, rozwija się offshore, przygotowywana jest elektrownia jądrowa i kolejne projekty strategiczne. Największe firmy infrastrukturalne mogą więc w kolejnych latach mieć bardzo duże portfele zamówień. Z jednej strony oznacza to szansę na stabilną pracę, z drugiej może zwiększać problemy z dostępnością ludzi, sprzętu i najlepszych podwykonawców.

Port Polska będzie potrzebował tysięcy pracowników reprezentujących bardzo różne specjalizacje: operatorów maszyn, cieśli, zbrojarzy, monterów, spawaczy, elektryków, instalatorów, geotechników, projektantów, inżynierów i kierowników robót. Jeżeli w tym samym czasie przyspieszą inne wielkie projekty infrastrukturalne, walka o wykwalifikowane kadry może być jednym z największych problemów całej branży.

Wrzesień będzie symbolicznym początkiem

Najbliższym punktem zwrotnym pozostaje wrzesień 2026 roku. Wtedy zgodnie z harmonogramem mają rozpocząć się zasadnicze prace fundamentowe pod terminal. Samo palowanie potrwa jeszcze długo i przez wiele miesięcy inwestycja nie będzie przypominała gotowego lotniska. Z punktu widzenia budowlanego będzie to jednak bardzo ważna granica – od tego momentu najważniejszy element Portu Polska przestanie istnieć wyłącznie w dokumentacji i zacznie powstawać fizycznie w terenie.

Kolejne miesiące mogą być jeszcze bardziej interesujące. Rynek czeka na rozstrzygnięcia dotyczące zasadniczej budowy terminala, kolejne wielomiliardowe postępowania, rozwój KDP i dalsze kontrakty dotyczące infrastruktury technicznej. Jeśli obecny harmonogram zostanie utrzymany, w 2027 roku jednocześnie będzie trwało fundamentowanie terminala, rozpoczną się następne wielkie roboty przy lotnisku, ruszy drążenie tunelu KDP w Łodzi, a kolejne kontrakty kolejowe będą przechodziły do realizacji.

Port Polska zaczyna więc wchodzić w fazę, w której o postępie inwestycji coraz częściej będzie można mówić nie poprzez liczbę decyzji czy projektów, ale poprzez liczbę maszyn, pracowników i wykonanych konstrukcji na placach budowy. Dla polskiej branży budowlanej może to być początek jednego z największych i najdłuższych cykli zamówień infrastrukturalnych obecnej dekady.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *