Budowa pierwszej dużej elektrowni jądrowej w Polsce będzie jednym z największych przedsięwzięć infrastrukturalnych w historii kraju. Inwestycja ma powstać na Pomorzu, w lokalizacji Lubiatowo–Kopalino w gminie Choczewo. Projekt zakłada budowę trzech bloków jądrowych o łącznej mocy około 3750 MW. Za przedsięwzięciem stoją nie tylko państwowe Polskie Elektrownie Jądrowe, ale również amerykańskie koncerny Westinghouse i Bechtel oraz coraz większa grupa polskich przedsiębiorstw, które mają uczestniczyć w budowie i dostawach dla elektrowni.
Polskie Elektrownie Jądrowe są inwestorem
Głównym inwestorem projektu są Polskie Elektrownie Jądrowe, czyli należąca w całości do Skarbu Państwa spółka odpowiedzialna za przygotowanie i realizację pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. To właśnie PEJ prowadzą procedury administracyjne, przygotowują teren inwestycji, współpracują z wykonawcami oraz odpowiadają za organizację całego przedsięwzięcia.
Elektrownia ma powstać w rejonie Lubiatowa i Kopalina, niedaleko wybrzeża Bałtyku. Lokalizacja została wybrana po wieloletnich analizach środowiskowych i technicznych. Projekt obejmuje trzy bloki wykorzystujące amerykańską technologię AP1000. Każdy z nich ma dysponować mocą przekraczającą 1200 MW.
Skala inwestycji oznacza, że budowa nie będzie realizowana przez jednego wykonawcę. Powstaje cały system kontraktów obejmujących projektowanie, dostawy technologii, konstrukcje stalowe, roboty ziemne, instalacje, zaplecze budowy, transport, logistykę oraz późniejsze wyposażenie elektrowni.
Westinghouse dostarczy reaktory AP1000
Najważniejszym partnerem technologicznym polskiego projektu jest Westinghouse Electric Company. To właśnie technologię tej amerykańskiej firmy wybrano dla pierwszej elektrowni jądrowej.
Na Pomorzu mają powstać trzy reaktory AP1000. Jest to reaktor wodny ciśnieniowy generacji III+, zaprojektowany z wykorzystaniem pasywnych systemów bezpieczeństwa. Technologia AP1000 jest już stosowana w działających elektrowniach i znajduje się również w kolejnych projektach realizowanych na świecie.
Westinghouse odpowiada przede wszystkim za technologię jądrową, projekt reaktora, kluczowe urządzenia oraz rozwiązania związane z tzw. wyspą jądrową. Firma od kilku lat współpracuje również z polskimi przedsiębiorstwami, przygotowując potencjalnych dostawców do spełnienia wymagań charakterystycznych dla przemysłu jądrowego.
Dla polskiego sektora budowlanego może to mieć bardzo duże znaczenie. Przy elektrowni jądrowej wymagane są wyjątkowo rygorystyczne procedury jakościowe, dokumentacja oraz system kontroli produkcji. Firmy, które przejdą proces kwalifikacji, mogą w przyszłości zdobywać kontrakty nie tylko przy polskiej inwestycji, lecz także przy projektach jądrowych realizowanych w innych krajach.
Bechtel ma odpowiadać za dużą część budowy
Drugim kluczowym partnerem jest Bechtel, jeden z największych koncernów inżynieryjnych i budowlanych na świecie. Firma ma ogromne doświadczenie przy realizacji elektrowni, infrastruktury energetycznej oraz wielkich projektów przemysłowych.
W polskiej inwestycji Bechtel współpracuje z Westinghouse przy przygotowaniu projektu oraz przyszłej realizacji elektrowni. To właśnie amerykańskie konsorcjum ma odegrać główną rolę w zakresie inżynierii, zamówień i prac budowlanych.
Trzeba jednak podkreślić, że według obecnego harmonogramu docelowa umowa EPC nie została jeszcze ostatecznie zawarta. Chodzi o kontrakt obejmujący projektowanie, zamówienia oraz budowę elektrowni. Negocjacje dotyczą m.in. zakresu odpowiedzialności, warunków realizacji i kosztów.
Podpisanie głównego kontraktu będzie jednym z najważniejszych momentów przygotowania inwestycji, ponieważ dopiero wtedy szczegółowo zostanie określony model realizacji ogromnego placu budowy.
Polskie firmy już otrzymują kontrakty
Choć technologia pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, przy inwestycji mają szeroko uczestniczyć także polskie przedsiębiorstwa. Pierwsze konkretne umowy pokazują, że proces ten już się rozpoczął.
Jednym z największych dotychczas ujawnionych kontraktów jest umowa zawarta przez Unihouse z Grupy Unibep. Polska firma została wybrana przez Bechtel Polska do realizacji dużego zaplecza dla pracowników przyszłej budowy.
Wartość kontraktu wynosi około 260 mln zł netto. Zadanie obejmuje przygotowanie kompleksu mogącego obsłużyć około 1000 pracowników. Powstaną m.in. budynki mieszkalne, zaplecze gastronomiczne, pralnie, pomieszczenia administracyjne, drogi oraz parkingi.
Z punktu widzenia rynku budowlanego jest to szczególnie interesujący etap projektu. Zanim rozpoczną się prace przy samych blokach jądrowych, trzeba bowiem stworzyć ogromną infrastrukturę umożliwiającą prowadzenie inwestycji przez wiele lat. Potrzebne będą drogi, place składowe, instalacje tymczasowe, zaplecze techniczne, biura, magazyny i infrastruktura dla tysięcy pracowników.
Mostostal, Ferrum, Famak i Energomontaż na liście dostawców
Westinghouse od kilku lat rozwija w Polsce sieć potencjalnych dostawców. Pierwsze zamówienia związane z przygotowaniem przedsiębiorstw do udziału w projektach AP1000 trafiły m.in. do firm działających w sektorze konstrukcji stalowych i przemysłu ciężkiego.
Wśród przedsiębiorstw wymienianych w związku z projektem znajdują się m.in. Mostostal Kielce, Mostostal Kraków, ZKS Ferrum, Famak Kluczbork, Energomontaż-Północ Gdynia oraz Baltic Operator. W proces przygotowywania polskiego łańcucha dostaw angażowane są także kolejne firmy posiadające doświadczenie w energetyce, przemyśle ciężkim, produkcji konstrukcji i instalacjach.
Nie oznacza to, że każda z tych spółek będzie bezpośrednio budowała reaktor. Elektrownia jądrowa jest jednak tak rozbudowaną inwestycją, że wymaga tysięcy różnych elementów, od konstrukcji stalowych i zbiorników po instalacje, systemy pomocnicze i elementy infrastruktury.
Dla polskich przedsiębiorstw może to być jedna z największych okazji inwestycyjnych najbliższych kilkunastu lat.
Francuska technologia w części turbinowej
Projekt nie będzie wyłącznie polsko-amerykański. Ważny kontrakt dotyczący części turbinowej otrzymała Arabelle Solutions.
Firma została wybrana do dostarczenia zespołów turbin parowych i generatorów dla trzech bloków elektrowni. Turbiny są jednym z podstawowych elementów całego procesu produkcji energii. Ciepło powstające w reaktorze wykorzystywane jest do wytwarzania pary, która napędza turbinę połączoną z generatorem produkującym energię elektryczną.
Oznacza to, że przy budowie pierwszej polskiej elektrowni jądrowej powstanie międzynarodowy łańcuch dostaw obejmujący przedsiębiorstwa z Polski, Stanów Zjednoczonych i innych państw europejskich.
Najpierw ogromny plac budowy
W przypadku elektrowni atomowej rozpoczęcie inwestycji nie oznacza od razu wznoszenia budynku reaktora. Przygotowanie terenu jest przedsięwzięciem, które samo w sobie można porównać do realizacji dużego projektu infrastrukturalnego.
Konieczne jest wykonanie badań geologicznych, przygotowanie infrastruktury transportowej, wykonanie przyłączy, organizacja zaplecza, przygotowanie miejsc dla pracowników oraz prowadzenie szeregu postępowań administracyjnych.
Polskie Elektrownie Jądrowe złożyły w 2026 roku do Państwowej Agencji Atomistyki wniosek o wydanie zezwolenia na budowę obiektu jądrowego. Jest to jeden z najważniejszych etapów formalnych całego projektu.
Równolegle prowadzone są prace projektowe i przygotowywane kontrakty dla kolejnych wykonawców.
Kiedy rozpocznie się budowa elektrowni atomowej?
Obecny harmonogram zakłada, że zasadnicza faza budowy pierwszego bloku ma rozpocząć się około 2028 roku. Wcześniej wykonywane będą roboty przygotowawcze oraz infrastruktura towarzysząca.
Pierwszy blok ma rozpocząć komercyjną pracę około 2036 roku, a kolejne jednostki mają być uruchamiane w następnych latach. Cała elektrownia będzie więc powstawała przez ponad dekadę.
Już sama długość realizacji pokazuje skalę przedsięwzięcia. W najbardziej intensywnym okresie na placu budowy mogą pracować tysiące osób, a liczba firm uczestniczących bezpośrednio i pośrednio w inwestycji może być bardzo duża.
Elektrownia atomowa może być impulsem dla polskiego budownictwa
Najwięcej emocji związanych z projektem budzi oczywiście technologia jądrowa, ale z perspektywy branży budowlanej równie interesująca będzie skala tradycyjnych robót budowlanych i infrastrukturalnych.
Budowa wymagać będzie ogromnych ilości betonu i stali, specjalistycznych konstrukcji, dróg, instalacji, sieci energetycznych, obiektów technicznych, magazynów oraz budynków pomocniczych. Do tego dochodzi logistyka największych elementów elektrowni.
Przedsiębiorstwa, które chcą uczestniczyć w projekcie, muszą jednak liczyć się z wymaganiami znacznie wyższymi niż przy standardowej inwestycji przemysłowej. W energetyce jądrowej niezwykle istotna jest możliwość udokumentowania całego procesu produkcyjnego i budowlanego, kontrola jakości, identyfikowalność materiałów oraz przestrzeganie norm bezpieczeństwa.
To właśnie dlatego proces tworzenia polskiego łańcucha dostaw rozpoczął się na długo przed rozpoczęciem właściwej budowy.
Kto więc zbuduje pierwszą elektrownię atomową w Polsce?
Najprostsza odpowiedź brzmi: będzie to wspólny projekt polskiego państwa, amerykańskich koncernów technologicznych i budowlanych oraz dużej liczby polskich wykonawców.
Polskie Elektrownie Jądrowe są inwestorem projektu. Westinghouse dostarcza technologię reaktorów AP1000. Bechtel jest głównym partnerem inżynieryjnym i budowlanym, a Arabelle Solutions ma dostarczyć kluczowe elementy części turbinowej. Jednocześnie coraz więcej kontraktów ma trafiać do polskich przedsiębiorstw.
W praktyce nie będzie więc jednej firmy, która „zbuduje elektrownię atomową”. Będzie to jeden z najbardziej skomplikowanych łańcuchów wykonawczych, jakie kiedykolwiek powstały przy inwestycji realizowanej w Polsce.
I właśnie jego rozwój może być w najbliższych latach równie ciekawy jak sama budowa reaktorów. Dla polskiej branży budowlanej, energetycznej i przemysłowej inwestycja na Pomorzu może oznaczać kontrakty liczone w miliardach złotych oraz wejście wielu przedsiębiorstw do zupełnie nowego segmentu rynku.
